W miarą przedłużania sią rewolucji husyckiej, następowało coraz głębsze rozwarstwienie jej zwolenników. Większość wśród nich stanowił odłam umiarkowany, zwany pospolicie kalikstynami (od calix — kielicha, będącego symbolem komunii pod obu postaciami), lub utrakwistami (od sub utraąue specie — pod obu postaciami). Kalikstyni, ograniczający swoje postulaty religijne do czterech artykułów praskich, rekrutowali sią głównie z drobnej szlachty, mieszczaństwa i bogatego chłopstwa. Zabór dóbr kościelnych oraz zajęcie miejsc opuszczonych przez emigrujących masowo Niemców, zarówno na wsi, jak w miastach, zaspokajały całkowicie ich postulaty ekonomiczne. Pragnąc za wszelką ceną-utrzymać w swych rękach osiągniętą zdobycz, reprezentowali w łonie rewolucji element zachowawczy, skłonny do kompromisu.
\' Inne było stanowisko odłamu radykalnego, nazwanego od głównego ośrodka skupiającego jego zwolenników (Tabor) taboryckim. Składał się on z ubogich rzemieślników i biedoty przede wszystkim miejskiej. Tabory ci byli przedstawicielami skrajnych poglądów, tak religijnych, jak społecznych. Można bez trudu doszukać się ich powiązania nie tylko z begar-dami i waldensami, ale również dolcinistami, których niedobitki miały po klęsce znaleźć schronienie w Czechach. Taboryci domagali sią zniesienia wszystkich obrzędów religijnych, które uważali za zbędne. Odrzucali własność, głosząc wspólnotę dóbr. Najbardziej gorliwi spośród nich negowali nawet związki małżeńskie, co stawało sią przyczyną oskarżania ich przez wrogów o niemoralność. Byli wreszcie taboryci zwolennikami nie-krąpowanej niczym równości. Siła ich organizacji znajdowała oparcie ~ w armii husyckiej, której trzon oni właśnie stanowili.